Dołącz do naszej grupy!
Esport

Crossfire to mocny tytuł esportowy. Robimy to z powodzeniem od pięciu lat! – Joanna Brych, Smilegate Europe

Crossfire, azjatycki gigant, który wchodzi do Europy

O Crossfire z pewnością słyszeliście, choć nie jest to najpopularniejszy tytuł w Polsce, to musimy mieć świadomość, że w Azji jest gigantem! Wystarczy wspomnieć, że jest to jedna z trzech najlepiej zarabiających gier na PC w pierwszym półroczu 2017 roku. Tylko przypomnę, że mówimy o grze, która miała swoją premierę w 2007 roku!

Dodajmy, że rekordowa liczba graczy w jednym momencie przekroczyła 8 milionów, natomiast liczba zarejestrowanych użytkowników przekracza 650 milionów! 

Wygląda na to, że Smilegate ma zamiar mocno zaznaczyć swoją obecność na europejskim rynku. I wejść na salony esportowe starego kontynentu. Czy mu się to uda? Nie jest tajemnicą, że Europa uwielbia CS:GO, a Crossfire celuje w bardzo podobnych graczy.

Podczas ostatniego Gamescom mogliśmy oglądać pierwsze Mistrzostwa Europy w Crossfire, a ekipa esportsobserver.com przeprowadziło rozmowę z Joanną Brych, senior PR managerem Smilegate Europa. Przytoczę wam skrót wywiadu, a oryginał znajdziecie tutaj.


Jaką macie strategię na wprowadzenie Crossfire na europejską scenę esportową?

Joanna Brych:

Gra wystartowała 10 lat temu. Za chwilę będziemy obchodzili szóstą rocznicę europejskiej wersji, ale nasz oddział w Europie jest całkiem nowy. Dlatego na dziś, zajmujemy się wszystkim i staramy się dbać o społeczność graczy.

Główną strategią jaką obraliśmy to fakt, że nie chcemy konkurować z innymi dużymi tytułami. Chcemy zaoferować graczom coś innego, coś więcej. Dlatego wystartowaliśmy już w marcu z kwalifikacjami do Mistrzostw Europy, w których drużyny walczyły ze sobą o wejście do finału podczas Gamescom.

Dodatkowo startujemy ze wieloma turniejami, które mają aktywizować esportowo naszą społeczność. Choćby piątkowe puchary z ESL, a to nie wszystko. Chcemy aby nasi gracze mieli dużo opcji do wyboru, tak aby w okresie zimowym mogli konkurować ze sobą w różnych turniejach, a nie tylko czekać na kolejną odsłonę Mistrzostw Europy.


Czym różni się CF od innych, konkurencyjnych tytułów FPS?

Joanna Brych:

Po pierwsze gra jest dostępna dla wszystkich. Ma bardzo niskie wymagania, więc każdy może grać. Dodatkowo, oferujemy całą masę rozwiązań casualowym graczom w ramach trybu PvE. Co jest istotne, ponieważ chcemy pokazać, że Crossfire to nie tylko gra przeznaczona dla graczy, którzy chcą zawodowo ze sobą konkurować.

Dla tych, którzy chcą zostać pro mamy system CrossFire Stars, który pod swoimi skrzydłami ma ligi ze wszystkich regionów – Azji, Ameryki Południowej, USA i teraz Europy. Nasi zawodnicy nie tylko walczą o pieniądze, ale mają niepowtarzalną szansę na podróżowanie po świecie.

Turnieje kwalifikacyjne rozgrywane są w wielu miejscach. Dla przykładu, w ostatnim turnieju Invitationals w Szanghaju grały dwie ekipy z Europy – Flipsid3 i Penta Sports. Kolejne zmagania odbędą się w Wietnamie i Brazylii, natomiast Mistrzostwa Świata rozegramy w Chinach.

Esport w Crossfire nie jest niczym nowym. To potężna i działająca od pięciu lat machina, którą teraz staramy się wprowadzić na rynek europejski.


Planujecie uruchomienie ligi? Czy wszystko będzie opierać się na turniejach?

Joanna Brych:

Myśleliśmy o tym, ale na dziś musimy stworzyć globalny system, w którym najlepsze teamy będą grać na podobnym poziomie. Dlatego kwestia ligi jest dla nas rozwiązaniem, które bierzemy pod uwagę. Chcemy aby europejska drużyna wygrała MŚ w Chinach.

Naszym głównym celem w rozwoju esportu jest stworzenie jak największej liczby rozwiązań, które umożliwią grę naszej społeczności. Co pozwoli nam ich zainteresować i pozyskać do uczestnictwa w trybie esportowym.

Ja serio chcę zdetronizować Chińczyków! [śmiech] To świetny zespół i fantastyczni ludzie, ale wygrywają niemal za każdym razem. Chcę widzieć Europę na podium. W ostatnim roku Flipsid3 zajęło drugie miejsce, ale celem jest palma pierwszeństwa.


Okiem Ganisza

Słowem, ambicje są ogromne, pytanie jak będzie z realizacją? Wygląda na to, że deweloperzy mają świadomość tego, że gra nie jest pierwszej świeżości i wcale nie ustawiają się na walkę z konkurencją. Raczej szukają niszy, którą mogą zająć.

To bezpieczna strategia, która może okazać się kluczem do sukcesu, ponieważ za nią stoi azjatycki smok, który ma niezliczone zasoby do tego, aby wcielić plan w życie!

zvr
Twoja reakcja